Choć Belgia słynie ze swoich miast i kuchni, kraj skrywa zaskakująco zróżnicowaną przyrodę. Belgijskie wybrzeże ciągnie się zaledwie przez 67 kilometrów wzdłuż Morza Północnego, ale na tym wąskim pasie mieszczą się szerokie plaże, eleganckie kurorty, wille z epoki Belle Époque i chronione wydmy. A w głębi lądu czekają lasy, wrzosowiska i faliste Ardeny. Ten przewodnik prowadzi do najpiękniejszych miejsc, z radami dotyczącymi sezonu i strony praktycznej.
Tramwaj nadmorski: najdłuższa linia tramwajowa na świecie
Ikoną belgijskiego wybrzeża jest tramwaj nadmorski, Kusttram. Ta linia przebiega przez całą długość wybrzeża, od De Panne przy granicy francuskiej po Knokke-Heist przy granicy holenderskiej, na dystansie około 67 kilometrów. To najdłuższa linia tramwajowa na świecie obsługiwana jako jedno ciągłe połączenie. Tramwaj zatrzymuje się niemal w każdym kurorcie i jest idealnym sposobem na zwiedzanie wybrzeża bez samochodu. Z jednym biletem można podróżować wzdłuż morza przez cały dzień.
Ostenda, Knokke-Heist i De Haan
Każdy kurort ma swój własny charakter:
- Ostenda to największe miasto nadmorskie i miejsce urodzenia malarza Jamesa Ensora. Poza rozległą plażą i tętniącym życiem portem znajdziesz tu muzea, gwarny targ rybny i silną tradycję artystyczną.
- Knokke-Heist uchodzi za najbardziej elegancki i światowy kurort. Szykowne butiki, liczne galerie sztuki i zadbane promenady przyciągają zamożną publiczność.
- De Haan zachowuje wyjątkową scenerię Belle Époque, z białymi willami i dzielnicami-ogrodami. Albert Einstein zatrzymał się tu krótko w 1933 roku po ucieczce z Niemiec.
Szerokie plaże i porty
Na zachodzie leży De Panne, słynące ze szczególnie szerokich plaż podczas odpływu, uwielbianych przez żeglarzy plażowych. Nieopodal rozciąga się rezerwat przyrody Westhoek, z imponującym krajobrazem wydmowym nazywanym czasem belgijską Saharą. Dalej na wschód Blankenberge oferuje historyczne molo wysunięte daleko w morze, a Zeebrugge to jeden z największych portów kraju, a zarazem żywy port rybacki.
Rybacy na koniach i Zwin
Dwóch skarbów natury i kultury nie można przegapić. W Oostduinkerke wciąż żyje wielowiekowa tradycja połowu krewetek na koniach. Rybacy wjeżdżają w fale na krzepkich koniach pociągowych, ciągnąc za sobą sieci, by łowić szare krewetki. Ta wyjątkowa praktyka została uznana przez UNESCO za niematerialne dziedzictwo kulturowe w 2013 roku.
Na wschodniej granicy, w pobliżu Knokke-Heist, leży Zwin, jeden z najważniejszych rezerwatów przyrody Belgii. Ten obszar pływowy złożony z mulistych łach i słonych łąk nazywany jest lotniskiem ptaków, ponieważ stanowi kluczowy przystanek na szlakach migracyjnych między Europą Północną a Afryką. Miłośnicy ptaków wypatrują tu czapli, warzęch i niezliczonych gatunków ptaków brodzących.
Przyroda w głębi lądu
Poza wybrzeżem Belgia również obfituje w przyrodę. Na południe od Brukseli rozciąga się Las Soniański (Zoniënwoud), rozległy las bukowy, którego starodrzew od 2017 roku figuruje na liście UNESCO jako pierwotne lasy bukowe Europy. W prowincji Limburgia Park Narodowy Hoge Kempen, pierwszy park narodowy kraju, chroni rozległe wrzosowiska, lasy sosnowe i dawne hałdy górnicze. A na południu falują zalesione Ardeny, poprzecinane rzekami i głębokimi dolinami, idealne do wędrówek i spływów kajakowych.
Kiedy jechać i praktyczne wskazówki
Szczyt sezonu na wybrzeżu trwa od czerwca do września, gdy woda jest najcieplejsza, a plaże pełne życia. Kto woli spokój, przyjedzie w maju lub wrześniu, przy łagodnej pogodzie i mniejszym tłoku. Morze Północne pozostaje chłodne nawet latem, więc bądź przygotowany na zmienną pogodę. Wiatrówka i solidne buty nigdy nie zaszkodzą. Dzięki tramwajowi nadmorskiemu i gęstej sieci kolejowej całe wybrzeże jest łatwo dostępne bez własnego samochodu.